Prąd bez kabla
No wreszcie!
Po ciężkich przejściach udało mi się w końcu skatalogować zdjęcia z ostatnich wakacji. Nędzny rezultat prac można obejrzeć na bluzgu.
Ogólnie to wiadomo, że jest źle, jesień, beznadziejne to życie i jedna jaskółka i tak dalej. Ale w sumie cieszę się, że szczoteczka się naprawiła i to sama, bez niczyjej pomocy. I tym pozytywnym akcentem…
“Czy państwo będą jeszcze dziś korzystać z cmentarza?” – aż się chce odpowiedzieć, że nie, dziś już nie, bo limit odpoczynku wiecznego został wyczerpany…